Afrikaans


AFRIKAANS

"Harry Potter en die Toweenar se Steen”
"Harry Potter en die Skatte van die Dood"

Na pozór niezwykle cienka jak na „Harry’ego Pottera” książka, rzec można „zwyczajna” okładka, nic nadzwyczajnego. Ale tylko na pozór. Świadomość afrykańskiego pochodzenia tej książki sprawia, że uczucia żywione wobec niej się zmieniają, a ona sama nabiera pewnego egzotycznego i dzikiego piękna. Większości ludziom Afryka kojarzyła się, kojarzy i pewnie nadal kojarzyć będzie z buszmenami wymachującymi dzidami, plemiennymi osadami i dużymi ogniskami. Jednym słowem – z dzikością i dziczą. Tymczasem samo wydanie „Harry’ego Pottera” w Republice Południowej Afryki każe zmienić dotychczasowe poglądy i obalić stereotypy. Bo Afryka wcale nie jest zacofana, bo język afrikaans jest zbliżony do germańskiego, bo ten kraj i kontynent naprawdę tętnią życiem. Nie bez powodu tak bardzo zaparłem się na zdobycie tej książki – w końcu to jedyne wydanie afrykańskie „Harry’ego Pottera” jakie istnieje. A cena? Ze sprowadzeniem do Polski – nadzwyczaj niska. Niecałe 40 zł. Zupełnie nowa, prosto z RPA. A w domu i na półce czuć tę egzotykę i widać to w oczach każdego człowieka, który nie bez zadziwienia przyjmuje do siebie fakt, że w Afryce też się czyta. I to nawet „Harry’ego Pottera”.

***

Afrykanerskie wydanie "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci" dotarło do nas w kwietniu 2014 roku i jest to jedno z ciekawszych wydań, a to ze względu na tytuł. Jak wiadomo, na całym świecie wydawcy i tłumacze głowili się jak zatytułować ostatni tom serii, ponieważ angielskie "Deathly Hallows" jest nieprzetłumaczalne na większość języków. Wobec tego w RPA ostatni tom przygód "Harry'ego Pottera" nosi tytuł "Harry Potter i Skarby Śmierci".

 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz